Od kawałka miedzi do gotowej biżuterii

Każdy projekt przechodzi przez moje ręce od początku do końca. Cięcie, wyginanie, młotkowanie, splatanie, lutowanie, oksydowanie i polerowanie — krok po kroku miedź nabiera swojej ostatecznej formy.

Wszystko zaczyna się od miedzi

Pracuję z czystą miedzią, która trafia do mnie głównie w postaci drutu. Zanim powstanie z niej biżuteria, miedź jest cięta, prostowana, wyżarzana i przygotowywana do dalszej pracy.

Kształt rodzi się w dłoniach

Tu zaczyna się właściwa praca. Miedź wyginam, młotkuję, splatam i lutuję, stopniowo nadając jej formę. Nie korzystam z gotowych szablonów — dlatego nawet podobne projekty nigdy nie są dokładnie takie same.

Kamień nadaje kierunek

W wielu projektach wszystko zaczyna się od kamienia. Jego kształt, kolor i naturalna struktura podpowiadają mi, w jakim kierunku poprowadzić miedź.

Nie dopasowuję kamienia do gotowego wzoru — to projekt powstaje wokół niego.

Ostatnie szlify

Kiedy forma jest już gotowa, przychodzi czas na wykończenie. Miedź oczyszczam, w zależności od projektu oksyduję, a następnie poleruję, wydobywając z niej detale i charakter.

To właśnie na tym etapie projekt nabiera głębi, kontrastu i swojego ostatecznego wyglądu. ✨

I tak powstaje coś jedynego w swoim rodzaju.

Od surowej miedzi i naturalnego kamienia po gotową biżuterię — każdy etap wykonuję własnymi rękami.

Nie tworzę dwóch identycznych egzemplarzy. Każdy z nich ma własne detale, charakter i historię. 🤎